Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akademia filmowa we wrocławiu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akademia filmowa we wrocławiu. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 lipca 2015

Podsumowanie miesiąca: czerwiec 2015


Drive (Stany Zjednoczone 2011) - reż. Nicolas Winding Refn


Sesja zebrała swoje żniwo. Wakacje zaowocowały wyjazdami. Lenistwo popchnęło w stronę seriali. Ale działam, oglądam, myślę, więc jestem. Automat na drajw daję i do roboty, bo wakacje się zaczęły! Życzę udanych wczasów i miłej lektury.

piątek, 5 czerwca 2015

Podsumowanie miesiąca: maj 2015

Kadr z filmu Wyrmwood w reż. Kiah Roache-Turnera.

Witam. Jest forma, pojawiła się słoneczko, fala grillowa przechodzi przez Wrocław, ale nic nie powstrzyma mnie przed małym podsumowaniem. Miesiąc skrajności - ciekawe nowości i piękne klasyki. Po prostu kawał dobrego kina. Pozdrawiam.

środa, 20 maja 2015

Podsumowanie miesiąca: kwiecień 2015

Rzadki, kolorowy fotos z planu Słodkiego życia w reż. Federico Felliniego.

Wiem, że niewiele. Kwiecień spędziłem na zamęczaniu swojej wątroby i graniu w Terrarię, więc kinematografia nieco ucierpiała. Co nieco jednak zobaczyłem i to opisałem. Tymczasem wracam z normalnym trybem, bo maj to czas zmian, podobno.

środa, 1 kwietnia 2015

Podsumowanie miesiąca: marzec 2015


Kadr z mojego ulubionego fragmentu filmu Dzikie historie (Argentyna 2014) w reż. Damiána Szifróna.

Marzec niepozorny, ale pogoda nie zachęca jeszcze do spacerów, więc wolny czas spędziłem przy filmach. Nadrobiłem zaległości, odgrzebałem stare listy "do obejrzenia" i  ryzykując zapalenie płuc odwiedziłem kilka razy kino. Nagromadziło się tego okropnie dużo, więcej niż sądziłem, wierzę jednak, że każdy znajdzie coś dla siebie. Tymczasem kwiecień świąteczny, więc mokrego jajka i smacznego dyngusa.


wtorek, 3 marca 2015

Podsumowanie miesiąca: luty 2015

Kadr z filmu Niebo nad Berlinem (Niemcy 1987) w reż. Wima Wendersa.

Luty zdecydowanie pod znakiem sesji, więc edukacja filmowa zaniedbana. Zawsze jednak, gdy sytuacja taka ma miejsce, czuję wielką tęsknotę do filmu. Niejaki Mickiewicz pisał, że tęsknota wzmaga się w rozłące i to właśnie poczułem. Tęsknotę i łaknienie. Brzmi patetycznie, ale faktem pozostaje, że mój organizm domaga się dobrych filmów jak kofeiny z rana, a dla was będę o ich pisać. Kawę też mogę zrobić.

sobota, 28 lutego 2015

Western: Spaghetti vs. Burger | cz. 2/2


Pierwsza część tekstu dostępna tutaj.



5. Rzeka Czerwona (Stany Zjednoczone 1948) - reż. Howard Hawks

Na zdj. od lewej: Walter Brennan, Mickey Kuhn, John Wayne.

Da się bardziej męsko? Bardziej nonszalancko, nieustępliwie, zdecydowanie? To przykład, że nie da się, nie. Żadnego pozowania, czysty testosteron. Uparte parcie przed siebie to oś scenariusza. Związany z nim konflikt samców alfa to jego główny motyw. Proste jak budowa cepa. Dorzućmy do równania zjawiskową Joanne Dru i powstaje filmowa nitrogliceryna. Chłonę jak gąbka każdą minutę.

piątek, 20 lutego 2015

Western: Spaghetti vs. Burger | cz. 1/2


Kadr z najpopularniejszej sceny filmu Dobry, zły i brzydki (Włochy, Hiszpania 1966), w reż. Sergio Leone.

Gdyby ktoś, rok temu, rzekł do mnie "Michale, za rok pokochasz westerny, będziesz oglądać je w ilościach hurtowych", to prychnąłbym mu w twarz, odpowiadając "postradałeś zmysły, głupcze!". Gatunek ten kojarzył mi się do tej pory z długimi, niedzielnymi popołudniami, kiedy ogląda się je z braku innych zajęć. Widok spoconych, brudnych twarzy tylko pogłębia uczucie dyskomfortu, bo za oknem też jest nieznośnie gorąco. Przez ponad dwie godziny ktoś galopuje, na chwilę wpada do Saloonu, wyrzuca innego kogoś przez okno i odgalopywuje w kierunku zachodzącego słońca. Tak, zaiste, podsumować można większość westernów. Teraz jednak widzę w tym urok. I większą różnorodność.

środa, 4 lutego 2015

Podsumowanie miesiąca: styczeń 2015

Kadr z filmu: Za czarną tęczą (Kanada 2010) - reż. Panos Cosmatos

Nowy rok, stare postanowienia. Trzymać formę, obojętnie o jaką chodzi, w szczególności jednak tę filmową. Bo aby zrozumieć film, trzeba z nim zamieszkać, poznać od każdej strony, nawet tej złej.

wtorek, 20 stycznia 2015

Podsumowanie roku - 2014


Krótki film o zabijaniu (1987) - reż. Krzysztof Kieślowski


Najlepszy film polski

  1. Krótki film o zabijaniu (1987) - dekalog widziałem już dawno, ale pełna wersja odświeżyła fascynację Kieślowskim.
  2. Róża (2011) - ni stąd, ni zowąd, najlepszy film Smarzowskiego.
  3. Konopielka (1981) - kolejny wspaniały, chłopologiczny film Leszczyńskiego.
  4. Psy 2 (1994) - coś zupełnie innego niż część pierwsza, coś równie mocnego.
  5. Krzyk (1982) - przemówiła do mnie ta historia, znakomita główna rola.


piątek, 9 stycznia 2015

Podsumowanie miesiąca: grudzień 2014

Kadr z filmu: To nie Kalifornia (Niemcy 2012) - reż. Marten Persiel


Grudzień ubogi w filmy, bo bogaty w seriale (w liczbie 1) i oczywiście w powracanie do stron rodzinnych. A to () sprawnie utrudnia pisanie czegokolwiek, nawet SMS-ów.


sobota, 20 grudnia 2014

Pasywna agresja

Gra (Szwecja 2011) - reż. Ruben Östlund

Dawno, od czasu Haneke i jego Funny Games, żaden film mnie tak nie poruszył. Nie zdenerwował, nie przestraszył, ani nie dał do myślenia. Tego mało, bo na dodatek był idealny pod każdym względem. Styl dokumentalizowany jeżył włosy na głowie a scena po scenie były dokładnie zaplanowane. Wrażenie dotkliwej realności powodowało nieświadome wciskanie się w fotel. Ja nie chcę wierzyć, że żyjemy w rzeczywistości, w której takie sytuacje w ogóle mają prawo bytu. Tak wiele rzeczy jest nie tak w tej historii, że po seansie trudno mi było wydusić z siebie choć słowo.

środa, 3 grudnia 2014

piątek, 7 listopada 2014

Podsumowanie miesiąca: październik 2014

Witam wszystkich na oficjalnym otwarciu nowego działu w blogu. Czerwona wstęga już przecięta. Zapraszamy na skromny poczęstunek w postaci ciasta drożdżowego ze śliwkami, którego napiekła pani Dorotka oraz kawę Inkę. Dla dzieci przewidziane są ciekawe gry i zabawy. Zapraszamy wszystkich do udziału w loterii, w której nagrodą główną jest rower marki MTB Rajder Gold Edition ufundowany przez Zakład Mleczarski "Wojtuś". Brawa dla sponsora, panie Władziu, zapraszamy do nas na scenę, gorące oklaski, dla pana Władzia.

Ale na serio. Czas wypluć kija. Co miesiąc zestawienie miesięczne w postaci minirecenzji z działu Filmoteka. Filmy, które doczekały się pełnych tekstów oczywiście podlinkowane.


La Strada (Włochy 1954) - reż. Fedrico Fellini, na zdj. Giulietta Masina.

czwartek, 23 października 2014

Geniusz w prostocie

Złodzieje rowerów (Włochy 1948) - reż. Vittorio De Sica

Znowu zaczęła się Akademia Filmu Światowego we Wrocławiu. Chodzę, bo lubię, kiedy za mnie ktoś wybiera dobre filmy i jeszcze coś o nich opowie. Podzielona na moduły wprowadza nas w kolejne epoki filmu światowego. Na początek neorealizm włoski, z którym spotkałem się się już wcześniej, w Odysei Filmowej. Fragmenty Złodziei rowerów były, ale to nigdy nie to samo, co obcowanie z pełnym dziełem. Zachęca czarno-białość, o czym już zresztą pisałem, przy okazji Bulwaru Zachodzącego Słońca. Zachęca również miano przedstawiciela gatunku. Cokolwiek by to nie było, pozycja ta zobowiązuje.

Na zdj. od lewej: Enzo Staiola i Lamberto Maggiorani