Pokazywanie postów oznaczonych etykietą klasa B. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą klasa B. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Nostalgia za VHS w najlepszym wydaniu

Kung Fury (Szwecja 2015) - reż. David Sandberg

Oto historia filmu w pigułce: było kilku kolesi w kamizelkach do garnituru, z zegarkami na łańcuszkach i oni robili filmy. Ponieważ coś tam na teatrze się znali, to angażowali aktorów do odgrywania swoich ról przed dziwnymi skrzynkami na trójnogach. I to był zawód ekskluzywny, bo rzadki i ekscentryczny, bo kosztowny. Później, długo, monopol na twórczość filmową mieli tacy właśnie nadmiernie wyprostowani panowie, ale w kamizelkach moro z dużą ilością kieszeni. Uważali przez cały czas, że sztuka filmowa jest od wybranych dla wybranych. Jednak technologia postępowała błyskawicznie i japy zamknęły im kamery VHS, czyli takie urządzenia, co to nagrywały na kasetach. Kasety można było prosto z kieszeni kamery wsunąć do odtwarza w domu i rodzinie pokazać występ córki na jasełkach. A więc kamera, dzięki systemowi VHS, stanęła w finansowym zasięgu śmiertelników i świat stanął na głowie. Okazało się, że nie tylko nadęci brodacze z obcym akcentem mogą robić filmy fabularne. Powstał zupełnie nowy rynek - od każdego dla każdego.

Kung Fury (Szwecja 2015) - reż. David Sandberg

sobota, 18 października 2014

Wszystko już było

Chłód w lipcu (Stany Zjednoczone 2014) -reż. Jim Mickle

Są takie dni, kiedy nie ma się pomysłu na to jaki film obejrzeć. Trzeba wybrać coś dla szerszego grona, nie tylko dla siebie, więc brane pod uwagę wytyczne są ścisłe. Nie o miłości, nie horror, nie polski, nie stary, nie za długi. To jaki? Wybór pada najczęściej na nowość, o której się kiedyś czytało. Chłód w lipcu wygląda ciekawie na papierze, a pamiętam również kilka pochlebnych recenzji. Więc film, którego nikt w towarzystwie nie widział, raczej niszowy, nie starszy niż rok. Raz kozie śmierć.

Od lewej: Sam Shepard, Michael C. Hall, Don Johnson.